Merck (jedna z największych światowych korporacji medycznych od kilkunastu lat rozwijająca innowacyjne rozwiązania w udostępnianiu danych z biologii chorób i medycyny) ogłosiła podczas konferencji CHI Medicine Tri-ConferenceSan Francisco utworzenie ogromnego repozytorium wyników jej badań.  Wyniki badań nad wieloma trudnymi w leczeniu chorobami oraz oprogramowanie, metody leczenia i kombinacje leków zostaną udostępnione na zasadach Open Access poprzez organizację non-profit SAGE.

Jak powiedział jeden z dyrektorów firmy Merck i zarazem naukowiec, Eric Schadt, korzyści płynące z badań złożonych sieci danych biologicznych (“biosieci”) są bardzo duże, ale koszty są zbyt duże jak na możliwości jednego przedsiębiorstwa. Wizją Sage było stworzenie otwartego dostępu pozwalającego naukowcom razem rozwijać i integrować biosieci – a wszystko w celu przyspieszenia eliminacji chorób ludzkich. Jak podkreślają jednak twórcy SAGE, najtrudniejsze w tym projekcie wcale nie są bariery technologiczne i badawcze, ale dotarcie do instytucji badawczych i naukowców i przekonanie ich do dzielenia się wynikami badań i współpracy.
Udostępnienie danych nie odbędzie się oczywiście natychmiastowo, zasoby objęte zostały trzy do pięcioletnim okresem inkubacyjnym, podczas którego dane będą nadal podlegały badaniom, a wyniki dookreślaniu zasad ich udostępniania. Po tym okresie dane mają zostać opublikowane w wersji użytkowej.
Wiedza przekazana do nowego repozytorium pochodzi z ośrodka badawczego nad bioinformatyką Rosetta. Naukowcy z samego tylko ośrodka, dzięki wspólnym zasobom już w ubiegłym roku opublikowali kilkanaście artykułów i publikacji naukowych.


12 marca (czwartek) w klubie Jadłodajnia Filozoficzna (Dobra 33/35, Warszawa) odbędzie się impreza Creative Commons Danceparty, organizowana przez Pawła Uszyńskiego (czyli DJa Leve Uho), ze wsparciem Creative Commons Polska.

Takiej imprezy chyba jeszcze w Warszawie nie było – najpierw dwaj DJe wydający muzykę na wolnych licencjach zagrają swoje live acty, a potem DJ Leve Uho zagra set złożony z takiej muzyki – głównie wydawnictw netlabelowych, oraz eksperymentalnych dźwięków z serwisu FreeSound.

Wiele wskazuje na to, że impreza przekształci się w cykliczne wydarzenie.

Z informacji organizatora:

Uwaga, uwaga: CREATIVE COMMONS DANCEFLOOR to impreza klubowa, jakiej w Warszawie jeszcze nie było! Jeśli 1) kochasz DOBRE I ŻYWIOŁOWE ELEKTRONICZNE BRZMIENIA, a przy okazji doceniasz fakt, że twórcy dzielą się nimi z Tobą zupełnie ZA DARMO w Internecie, 2) lubisz to, co MAŁO ZNANE I ŚWIEŻE, zdecydowanie ożywiające scenę i klubowy parkiet, a przy tym często przerastające jakością komercyjny mainstream, 3) chcesz wesprzeć tych, którzy są NAPRAWDĘ NIEZALEŻNI na rynku muzycznym – koniecznie bądź 12 marca na Dobrej 33/35.

[...]

Zaczniemy koncertem projektów WET SMELL OF GRASS (Warszawa, Chill Label) i SURREALIZM (Szczecin, Handy-Tec). Potem całonocnego seta zagra DJ LEVE UHO – od niezależnego minimalu, przez deep/jazzy/ electro house i disco, aż po niezależny breakbeat, funk, nu-jazz i trip-hop, a wszystko wzbogacane eksperymentalnymi dźwiękami udostępnianymi na freesound.org. Mocne, świeże i różnorodne doznania w dużej dawce gwarantowane!

Gdzie: Jadłodajnia Filozoficzna, ul. Dobra 33/35, Warszawa

Kiedy: Czwartek 12 marca, g. 20.00

Wstęp: 10 ZŁ


Publikujesz w Internecie i chciałbyś wiedzieć co dalej dzieje się z Twoją pracą? Jeśli tylko zgodzisz się objąć ją licencjami Creative Commons, możesz to teraz łatwo sprawdzić. Firma Attributor Corp. ogłosiła współpracę z Creative Commons, dzięki której od dziś oferuje bezpłatne usługi pozwalające śledzić obieg internetowy swoich prac za pomocą serwisu FairShare.
Serwis w prostych krokach pozwala na podłączenie swoich publikacji – takich jak artykuł, blog czy utwór literacki – i objęcie ich licencjami CC. FairShare tworzy dla podłączonej zawartości kanały RSS, informujące o użyciach danego dzieła. Serwis próbuje równocześnie ustalać, czy przy wykorzystaniu prac respektowane są licencje Creative Commons. Przykładowo naruszeniem niekomercyjnego użycia może być publikacja na stronie zarabiającej na reklamach.
Serwis jest zoptymalizowany dla języka angielskiego, ale jak przyznają autorzy prztestowali go również z powodzeniem dla wielu innych języków – również polskiego. FairShare jest świetnym rozwiązaniem dla osób chcących orientować się jak ich prace są wykorzystywane i kogo inspirują, choć mogę być też wykorzystane do sprawdzania naruszeń licencjii.